Dom

Nocne lampki dla dzieci – Little Lights

Napisane przez 19 Gru 2017 w Akcesoria, Dom, Prezenty
Dodaj komentarz

lampka jelonek drewno

 

Nie wiem jaki macie stosunek do kupowania rękodzieła dzieciom. Wymagania wobec drobnej wytwórczości są dzisiaj dość wysokie. Mamy je z czym porównywać i pomimo ze są tworzone w małych manufakturach, my jako konsumenci nie dajemy im taryfy ulgowej. Często jednak te limitowane dzieła porównanie nie tylko wytrzymują, ale zdecydowanie przewyższają dbałością o detal i oryginalnością pomysłu. A dodatkowo oferują nam coś jeszcze. Coś w rodzaju namysłu, namacalnego kawałka czyjegoś życia, dobrych chęci, innowacyjnej myśli i nadziei, że zostanie dobrze przyjęta. Osobiście bardzo sympatyzuję z drobnym biznesem, do którego przecież i rękodzieło można zaliczyć. (więcej…)




Krzesełko do karmienia i leżaczek w jednym – Chicco Polly Magic

Napisane przez 22 Mar 2016 w Akcesoria, Dom, Jedzenie
Dodaj komentarz

Krzesełko do karmienia i leżaczek w jednym Chicco Polly

 

Kupiliśmy krzesełko do karmienia Polly Magic firmy Chicco, niejako w zastępstwie leżaczka dla noworodka i od razu z myślą o tym, że posłuży dłużej do karmienia – najpierw z tacką, a potem jako dostawiane do stołu wysokie krzesełko.

Krzesełko z wkładką redukcyjną dla noworodków i pałąkiem z zabawkami, funkcję leżaczka dla noworodka spełniało bardzo dobrze. Oparcie można ustawić w 3 różnych pozycjach i zdarzyło się nawet że córka nam w nim usypiała, z czego wyciągnęliśmy wniosek, że jest wygodne – albo że dziecko jest bardzo śpiące.

 

Krzesełko do karmienia wygodne z regulacją

 

Tapicerka jest miękka w dotyku i dość łatwo się czyści. Okres przejściowy pomiędzy wkładką dla noworodka, a postacią najbardziej „dorosłą”, wspomaga jeszcze dodatkowa wkładka stabilizująca dziecko w okresie (na moje oko) 6-12 miesięcy.
Koszyk na drobiazgi jest bardzo pojemny i wygodny – wzmocniony dookoła metalową listwą, dzięki czemu się nie defasonuje a dostęp do niego jest bardzo dobry). Tacka praktyczna, choć nieco trudno się wpina – może dlatego korzystaliśmy rzadko, a może dlatego, że po prostu woleliśmy przysunąć krzesełko bliżej do stołu. Fajnym pomysłem jest przezroczysta nakładka na nią, którą łatwo można zdjąć i spłukać pod kranem. Tackę można zamontować i przechowywać na tylnych nogach krzesełka – przynajmniej teoretycznie, bo nam jakoś często odpadała. Składane podłokietniki również bardzo się przydają, jeśli traktujemy krzesełko głównie jako dostawkę do stołu.
Siedzisko można ustawić w sześciu różnych pozycjach ( łącznie z wysokością), co ułatwia dopasowanie do różnych stołów. Krzesło łatwo się składa (wystarczy nacisnąć dwa przyciski po bokach i lekko unieść do góry) i wtedy zajmuje niewiele miejsca stojąc w pozycji pionowej (niebyt pewnie i lepiej żeby dziecko nie miało wtedy do niego łatwego dostępu). Za to rozłożone … potrzebuje sporej przestrzeni i muszę przyznać, że niezliczoną ilość razy potykaliśmy się o nie. Oczywiście, dzięki takiemu szerokiemu rozstawowi nóg jest bardzo stabilne.

 

Nasza córka zbliża się do ukończenia drugiego roku życia i krzesełko nadal dobrze funkcjonuje i wytrzymuje spore naprężenia. Zyskało nową funkcję i teraz sporo czasu spędzamy pod nim, bawiąc się w sklep. Jest trochęciasno, ale producent pewnie tego nie przewidział.

 

polly




Cotton Ball Lights – dyskretne oświetlenie dziecięcej sypialni

Napisane przez 9 Lut 2016 w Dom
Dodaj komentarz

cottonball

 

Wypróbowaliśmy sporo lampek, które mogłyby dyskretnie towarzyszyć zasypianiu naszych dzieci. Najlepsza była szklana kula z bąbelkami powietrza w środku, którą kupiliśmy kilka lat temu w Ikei i służy nam całkiem dobrze, niestety już nie ma jej w sprzedaży.

Główną wadą oświetlenia, nazwijmy to – uniwersalnego, czyli z wyłączeniem specjalnych nocnych lamp dla dzieci, jest to, że jak na sypialniane, jest zbyt jasne, albo zbyt zimne. Dlatego, jeśli chcielibyśmy coś co będzie dawało ciepłe, przytulne światło, przy którym da się przeczytać kilka stron na dobranoc, ale jednocześnie nie będzie pobudzało zmysłów dziecka zbyt intensywnie, to Cotton Ball Lights wydaje mi się być idealne.

Różne długości girland i ponad 40 kolorów kul stwarzają spore możliwości dopasowania Cotton Ball do wnętrza i potrzeb. Kule są niepretensjonalne, utkane jak kokony z bawełnianej nici, usztywnionej jak przypuszczam, klejem i kryją w sobie malutkie żaróweczki, podobne do choinkowych. Kule sami na nie zakładamy, nacinając uprzednio odrobinę.

Zdjęcie pochodzi i kupić można cottonovelove.pl