Author: fajnedladzieci

Rozsadzanie dzieci w szkole jako forma kary, prewencji, czy … próba integracji klasy?

Napisane przez 18 Paź 2018 w Psychiczny Piątek
Dodaj komentarz

 

W klasie pewnej dziewczynki wychowawczyni pousadzała dzieci według własnego klucza. Z grubsza wyglądało to tak, że nieliczni pozostali na swoich miejscach i w starym układzie, niektóre ławki stały puste, ale większość usiadła w parach mieszanych – dziewczynka z chłopcem. Często na zasadzie – tzw. grzeczne dziecko z tzw. problematycznym. Niby zwykła rzecz ale roszada ta nie spotkała się z aplauzem ze strony ani uczniów ani rodziców. Resztki, może nie aż szkolnego zapału, bo ten przestał istnieć gdzieś koło zerówki, ale szkolnej tolerancji u co wrażliwszych jednostek wyczerpały się definitywnie. Odebranie im możliwości samostanowienia z kim pozostaną w bliższej relacji, a z kim jej utrzymywać nie chcą, stało się w ich odczuciu kolejnym dowodem na to, że szkoła traktuje ich przedmiotowo. (więcej…)




Horror – trochę dla dzieci…

Napisane przez 15 Paź 2018 w Książka w pigułce, Książki
Dodaj komentarz

horror emilia dziubak

 

Horror (Madlena Szeliga, ilustracje Emilia Dziubak) jest książką, którą chciałam odłożyć za każdym razem kiedy wzięłam ją do ręki. I którą chciałam wziąć do ręki, zaraz po tym jak ją odłożyłam. Ten czytelniczy paradoks, ma swoje źródło w przewrotnym podejściu do trudnych tematów. Otóż Horror naprawdę jest straszny. To, że bohaterami są warzywa z założenia zapewne miało nadać lekkości i dodać humoru historiom. Ale nie do końca tak się stało. (więcej…)




Balony inne niż wszystkie – dmuchane z pasty

Napisane przez 16 Lip 2018 w Zabawki
Dodaj komentarz

balony w tubce

 

Spontaniczne decyzje podjęte przy kasie, stają się czasem przyczynkiem do zupełnie nowych doświadczeń. Tak się stało, gdy stojąc w kolejce w Lidlu zastanawiałam się nad tym ile rodzajów zabawek omija moje dzieci. Nie przepadam za plastikiem, gust nie pozwala mi kupować wszelakich stworzeń o oczach wielkości głowy, nie toleruję zabawek, które grają i brykają. Roztoczyłam przed sobą wizję moich córek, które bawią się przekładając z miejsca na miejsce drewniane deseczki i wiercą patykami w ziemi. Ta wizja, nie do końca zresztą prawdziwa, wydała mi się tak poruszająca, że szybkim ruchem godnym żaby polującej na muchę, capnęłam z regału balony w tubce. Wydały mi się na tyle komercyjną, a może nawet skalaną syntetykiem zabawką, że powinny wydać się miłą odmianą. (więcej…)




3 Traki – zabawka logiczno – logistyczna

Napisane przez 2 Lip 2018 w Gry
Dodaj komentarz

 

 

Wakacje się rozpoczęły, a u nas w najlepsze trwa zabawa w szkołę. Może dlatego że w szkole o zabawie można sobie tylko pomarzyć, dziewczynki same sobie tworzą świat edukacji na luzie, bez nadmiernej dyscypliny. A jeśli już mowa o zabawie i edukacji w jednym, to przypomniały mi się nasze pierwsze wiosenne wylegiwania na macie. Na tej wyspie idyllicznej nudy towarzyszyła nam za każdym razem jedna zabawka. Żeby się na niej skupić i lepiej ją poznać. Jedną z nich była układanka logiczna z serii Smart Games – 3 Traki, czy może bardziej po polsku – 3 Ciężarówki. (więcej…)




Hippo – świetna gra na wakacje

Napisane przez 29 Cze 2018 w Gry
Dodaj komentarz

gra hippo

 

 

Malutkie pudełeczka są moją ogromną słabością, bo są śliczne, poręczne i nie zabierają cennego miejsca w domach, pokojach, torebkach i samochodach. Nie wiedzieć czemu producenci gier planszowych często nie podzielają tej opinii i lubią się pokazać w pudełku wielkości walizki. Może dlatego, że chcą się optycznie wypromować na sklepowych półkach. A może po to, żeby rozmiar uzasadniał cenę? A może dlatego, że nie potrafią poukładać zawartości, tak sprytnie jak wydawnictwo Helvetiq. Bo wszystkie gry tego szwajcarskiego wydawnictwa są godne uwagi – dzisiaj pierwsza z nich – Hippo. (więcej…)




Szalona Misja – oryginalna i szybka gra towarzyska dla dzieci

Napisane przez 5 Cze 2018 w Gry
Dodaj komentarz

gra planszowa szalona misja dzieci imprezowa

 

Szalona Misja to gra która mnie zaskoczyła. Jest zupełnie inna niż gry bez prądu które znamy, ćwiczy i premiuje zupełnie inne umiejętności. Przy niej właśnie dały o sobie znać zdolności rysunkowe Łucji, jej wyczucie odległości, kształtu i proporcji. Przegrywamy z nią z kretesem, nie dając żadnej taryfy ulgowej. Szalona misja to zdecydowanie powiew oryginalności w grach pudełkowych. (więcej…)




3D Pen – nasza pierwsza drukarka 3D i jej praktyczne zastosowanie

Napisane przez 24 Kwi 2018 w Zabawki
Dodaj komentarz

drukarka 3d dzieci

 

Pierwszy 3d pen kupiliśmy jakieś dwa lata temu. Łucja miała wtedy niecałe 10 lat i zabawa urządzeniem pomimo pewnych technicznych trudności, sprawiała jej przyjemność. Jest to jednak zabawka wymagająca nieco cierpliwości. W przeciwieństwie do np. popularnych kulek zlepianych wodą, z których możemy tworzyć wzory bajecznie prosto, tutaj efekt okupiony jest pewnym wysiłkiem. Ale warto, bo nie ma prawie żadnych ograniczeń. To w rzeczywistości najprostsza drukarka 3d, która nie potrzebuje komputera czyli narzędzie umożliwiające tworzenie obiektów trójwymiarowych. (więcej…)




Metalowy czy drewniany rowerek biegowy – Puky LR XL kontra B-Square Kids

Napisane przez 5 Kwi 2018 w Ruch, Zabawa na świeżym powietrzu
Dodaj komentarz

rowerek biegowy metalowy czy drewniany

 

Rowerek biegowy uważam za zakup niemniej niezbędny niż wózek. Obydwie nasze córki korzystały z tego środka lokomocji i po latach doświadczeń uważam go za najbezpieczniejszy i najbardziej uniwersalny. A to za sprawą przejęcia pełnej odpowiedzialności przez dziecko, nad duetem złożonym z własnego ciała i roweru. Nawet najbardziej opiekuńczy i helikopterowy rodzic, choćby chciał nie ma za bardzo możliwości ingerencji. A to często jest kluczem do zdobycia kolejnych sprawności, przez otoczone kokonem przesadnej uwagi pociechę. Wiem coś o tym, bo sama asekurowałam kijkiem jadące -uwaga! – rowerem z pedałami i doczepionymi kółkami własne dziecko. Czyniłam tak pomimo kasku i bocznych kółek. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko dodać fakt, że córka rozpędzała się na nim do granic swoich możliwości, po czym wykonywała mrożący krew w żyłach nagły, silny zwrot kierownicą. Ten iście cyrkowy numer polegał na jeździe na przednim i jednym tylnym bocznym kółku po ciasnym łuku – w moim odczuciu na granicy życia i śmierci. Niestety również ja biegam za gokartem, w którym Marysia z obłędem w oczach wykonywała podobny manewr. I gokart pomimo swoich 4 kółek i nisko położonego środka ciężkości, również stawał się na chwilę pojazdem dwukołowym. Moje serce uspokoiło się dopiero przy rowerku biegowym. (więcej…)




Ale drzewa! – książka o drzewach dla dzieci

Napisane przez 27 Mar 2018 w Książka w pigułce, Książki
Dodaj komentarz

książka o drzewach dla dzieci

 

Książka Ale drzewa! wydawnictwa Wytwórnia, mającego na koncie wiele nietuzinkowych publikacji, objawiła nam się na ostatnich targach książki dziecięcej Przecinek i Kropka. Przyznam, że przy stoisku Wytwórni zabawiliśmy dłuższy czas, bo było po prostu wyjątkowe. Wyróżnić się na rynku wydawniczym nie jest łatwo, jako, że konkurencja jest coraz większa, ale Wytwórni to się świetnie udało. Ale drzewa! są w całości dziełem Zuzanny Malinowskiej. Jak zaznacza autorka, nie jest to publikacja naukowa i nie jest to podręcznik. I bardzo dobrze, bo jest to coś znacznie lepszego – to opowieść o drzewach. Skomponowana z faktów dobranych w taki sposób, że czyta się lekko i z przyjemnością. Zilustrowana tak, że trudno oderwać oczy – bardzo spójnie, bardzo retro i bardzo, jakby to ująć – niespiesznie. (więcej…)




Życie bez prac domowych i jedynek – Budząca się szkoła w Polsce

Napisane przez 23 Mar 2018 w Psychiczny Piątek
Dodaj komentarz

 

Wczoraj Łucja do późnych godzin wieczornych rysowała. Tym razem nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że następnego dnia miała być w szkole plastyka. Tym razem dziedziniec arkadowy Zamku Królewskiego na Wawelu (na marginesie – nazywany przez panią – Sukiennicami). Dziesiątki okienek i kolumienek. Wywalczoną przez siebie techniką – ołówkiem. W szkole nadal królują pastele olejne, które nawet dobrze zapowiadający się rysunek w rękach niezaznajomionych z tą techniką dzieci, potrafią zmienić w infantylne malowidło. Pracując nad podcieniami budynku, powtarzała definicje nowych pojęć geometrycznych i denerwowała się, że nie zdąży zrobić zadań. Dzień jak co dzień. Lekcje na ostatnią chwilę, bo są ciekawsze rzeczy. Przymus prac domowych, bo nauczyciel nie jest w stanie zrealizować programu na lekcji. Dlaczego? Bo nie może zapanować nad uczniami na przykład. A dlaczego nie może? Bo go nie słuchają. A dlaczego nie słuchają? Bo się nudzą. (więcej…)