Search Results

Zamiast wychowania – Juul

Napisane przez 20 Gru 2017 w Książka w pigułce, Książki
Dodaj komentarz

o sile relacji z dzieckiem Juul

 

 

Czytam właśnie Zamiast wychowania, Jespera Juula. Ta książka mogłaby otwierać kanon lektur obowiązkowych dla rodziców. Bo jeśli nie wcielimy w życie zawartych w niej prawd, to trudno być dobrym rodzicem. Dla niektórych będą one oczywiste, ale dla wielu wielkim odkryciem będzie to, że nie posłuszeństwo tylko relacja, jest kluczowa w koegzystencji z dzieckiem. I to o nią trzeba zabiegać, bo „załatwi nam” wszystko inne.

Juul sprawia wrażenie bardzo szczerego w swoich wypowiedziach, które niektórym mogą wydawać się przynajmniej kontrowersyjne. Odchodzi zupełnie od nadawania relacjom ludzkim wymuszonych pozorów poprawności. Przedkłada dobrą relację między dzieckiem i rodzicami ponad wszelkie „sposoby wychowawcze”. Wydaje mi się to tak oczywiste i najlepsze ze wszystkiego na co można się w procesie pomocy w dorastaniu dzieciom zdecydować, że nie przychodzi mi do głowy żadna zdroworozsądkowa polemika z jego stanowiskiem. Wielu rodziców (w tym ja) czuje podskórnie, że jeśli nie mamy dobrego z kontaktu z dzieckiem to nie zastąpimy tego niczym innym. Tym samym zresztą skazując się na wieczne kłopoty. Ale zobaczenie tego jasno wyłożonego, przez bądź co bądź autorytet w tej dziedzinie, daje nam solidne podstawy do obrony takiego stanowiska. A nas samych umacnia w obraniu tej najbardziej naturalnej drogi współegzystencji z własnym potomstwem. Powinniśmy dbać o jakość relacji, a nie o posłuszeństwo należne „z urzędu”.  (więcej…)




Self-Reg – jak nie dać się nerwom, czyli o przewadze samoregulacji nad samokontrolą

Napisane przez 23 Lut 2018 w Psychiczny Piątek
Dodaj komentarz

 

Gdyby ktoś miał prosty przepis na to jak umieć opanować emocje, nie wyrzekając się przy tym siebie, poszłabym za nim może nie w ogień, ale w dym na pewno. Kanadyjski psycholog Stuart Shanker podjął się próby wywrócenia do góry nogami tego, jak o sobie myśleliśmy do tej pory. Przynajmniej ja. Z postawy – musisz bardziej się starać, musisz się lepiej kontrolować, więcej silnej woli, więcej samozaparcia yyyy … wdech, pozwolił przejść bez wyrzutów sumienia do „dbaj o swoje wewnętrzne zasoby”. Innymi słowy – nie ma się co szarpać, bo to i tak nic nie daje. Wyluzuj – a lepiej sobie poradzisz.

Książka Stuarta Shenkera Self-Reg Jak pomóc dziecku (i sobie) nie dać się stresowi i żyć pełnią możliwości, zyskuje sobie ostatnio coraz większą popularność. Od razu przyznam się, że nie bardzo lubię chwytliwe tytuły, za którymi rzekomo kryje się przepis mający zrewolucjonizować nasze życie. Jestem chodzącą podejrzliwością jeśli chodzi o psychologię w ogóle, a szczególnie jeśli chodzi o książki popularne, oparte na tej gałęzi nauki. Może nic dziwnego, że przy takim nastawieniu treść nie od razu mi się spodobała. Złożyło się na to również to, że czyta się ją jednak ciężej niż Juula. Za dalszą lekturą przemawiało jednak to, że metoda w niej opisywana jest wdrażana w szkołach – podobno z dobrym rezultatem. Koniec końców i ja doceniłam jej przesłanie. (więcej…)




Poczucie własnej wartości, a pewność siebie u dzieci

Napisane przez 5 Sty 2018 w Psychiczny Piątek
Dodaj komentarz

poczucie własnej wartości u dzieci

 

Znów naczytałam się Jespera Juula. Nie mogę nadziwić się jak bardzo różni się to o czym pisze, od tego co znam z dzieciństwa swojego czy rówieśników. „Ty siedź cicho”, „dzieci i ryby…”, „nie wtrącaj się”, „co wolno wojewodzie ..” – słyszeliście? A są przecież przykłady bardziej drastyczne. To co komunikowali nam w ten sposób opiekunowie, zostało w jakiejś niedopieszczonej cząstce naszej osobowości i trudno się tego pozbyć. Niestety. I chciałoby się inaczej te swoje dzieci prowadzić przez życie.

Jest taka dziewczynka w szkole, do której uczęszcza moja córka. Wyjątkowo ładna, wysoka, dość bystra, przebojowa. Wydawało by się, że ma wszelkie dane ku temu, żeby żyć w zgodzie ze sobą.  Jest to osoba bez wątpienia zauważalna, ale obdarzana niewielką dawką sympatii otoczenia. Łatwo popadająca w konflikty, bardzo szukająca aprobaty u nauczycieli – często kosztem kolegów i koleżanek. Dostająca pieniądze za dobre oceny, a co za złe – mogę się tylko domyślać. Mistrzyni machinacji, o trudnościach w nawiązaniu głębokich kontaktów. Chętnie stawiana na świeczniku i w pierwszym rzędzie – wzbudzająca zainteresowanie. Taka osobowość pozornie wskazuje na dużą pewność siebie. Nic bardziej mylnego. (więcej…)




Podziel się na Facebooku
Tweetuj
Podziel się na Google+