Toybox – drukarka 3d dla dzieci

Napisane przez 8 Sty 2018 w Aplikacje, DIY, Zabawki
Dodaj komentarz

Toybox-3D-Printer-main

 

Amerykańskie prognozy dotyczące rynku zabawkarskiego przewidują, że drukowanie zabawek w technologii 3D za kilka lat może stać się konkurencyjne dla produkcji fabrycznej. Brzmi to niezwykle futurystycznie – czy okaże się to prawdą zobaczymy. Faktem jest, że już w tej chwili pojawiają się zabawki ocierające się o tę technikę. I to do domowego użytku.

Rynek oferuje zabawki uczące programowania, ale i takie które dają namacalny dowód tego, że byt wirtualny może nabrać materialnych kształtów. Drukarki 3D to coś w rodzaju małej fabryki w domu. Bezpośrednio miałam do czynienia z piórem 3D podobnym do 3Doodler. Jest to narzędzie wymagające od dziecka cierpliwości i zdolności manualnych, ale niedrogie i dające przedsmak możliwości druku w trójwymiarze. Drukarki dają o wiele większe możliwości i mogą być prostsze w obsłudze.

Co można sobie wydrukować? Figurki, procę, bumerang, latające śmigło, motorówka na gumkę, kuszę, biżuterię. Absolutnie potrafię sobie też wyobrazić, że proste choć pozwalające tworzyć skomplikowane budowle klocki, będą mogły być w ten sposób wydrukowane w naszym domu. Można również drukować zabawki bardziej skomplikowane, z ruchomymi elementami, napędzane baterią lub siłą mięśni. Być może będzie to konkurencyjne cenowo, a na pewno bardziej kształcące i dające więcej satysfakcji. Dodatkowo producenci drukarek 3D adresowanych do dzieci, uzupełniają swój produkt o aplikacje pozwalające wybierać zabawki do druku z dostępnych katalogów lub projektować własne.

 

 

Przykładem takiej drukarki stworzonej z myślą o najmłodszych jest Toybox (cena ok 1400 zł). Niewielka, stacjonarna, prosta w obsłudze. Filament (tworzywo z którego drukuje się przedmioty – odpowiednik tuszu w zwykłej drukarce) w tym przypadku to plastik PLA (nietoksyczny, biodegradowalny i łatwo dostępny w sprzedaży), bezpieczny bo eliminujący potrzebę posiadania rozgrzanej płyty montażowej. Toybox nie drukuje zbyt szybko – od 20 do 60 mm / s i na stosunkowo niewielkiej powierzchni 90 x 80 x 100 mm. Z jednej strony to ograniczenie możliwości, ale z drugiej – gwarancja, że druk nie będzie trwał zbyt długo. Toybox umożliwia drukowanie „jednym kliknięciem” dzięki wyposażeniu urządzenia w WiFi i aplikację, w której wykonuje się większość operacji. To bardzo ułatwia dzieciom obsługę i eliminuje konieczność sprzęgania drukarki z komputerem. Aplikacja pozwala również przesyłać własne modele 3D do drukowania, a także umożliwia dostęp do dużych repozytoriów, takich jak Thingiverse. Korzystanie z jego darmowych zasobów znacznie rozszerza możliwości. Podoba mi się również możliwość tworzenia zupełnie wyjątkowych prezentów.

Toybox właściwie nie do końca jest zabawką, a bardziej może narzędziem. Pokazuje to nowy trend na rynku, w którym słowo „kreatywność” i „edukacyjne” zaczynają nabierać wagi i znaczenia w odniesieniu do dzieci. Jest to świadectwo otwartości na rozszerzanie pojęcia zabawki czy zabawy, które przenikają się z zupełnie nowymi – „dorosłymi” dziedzinami.

 

 

TUTAJ dyskusja na temat tego modelu drukarki – można się sporo dowiedzieć.




# #