Styczeń 2018

Ubongo – rodzinna, szybka gra planszowa

Napisane przez 30 Sty 2018 w Gry
Dodaj komentarz

gra rodzinna planszowa logiczna ubongo

 

Jeśli nie wiesz jaką zabawkę kupić dziecku – kup mu grę planszową. Zaczęłam ostatnio wyznawać taką maksymę, ponieważ gra planszowa:

  1. jest zabawą i nauką jednocześnie
  2. prowokuje interakcje rodzinne i towarzyskie, integruje ją, zaspokaja bardzo podstawową potrzebę bycia z drugim człowiekiem
  3. uczy komunikacji i zasad społecznych
  4. wdraża do ponoszenia konsekwencji własnych działań, będąc w miarę bezbolesnym symulatorem życia z jego sukcesami i porażkami
  5. jest świetnym dopełnieniem towarzyskich spotkań
  6. ośmielę się twierdzić, że jest nawet tanim substytutem terapii psychologicznej dla lżejszych przypadków (wcale tutaj nie kpię, bo granie dobrze redukuje napięcie)
  7. to często po prostu bardzo ładny przedmiot – niektóre gry są naprawdę pięknie wydane.

(więcej…)




Miniaturowy domek do złożenia – zabawka dla starszych dzieci

Napisane przez 26 Sty 2018 w DIY, Zabawki
Dodaj komentarz

domek do składania diy

 

Odkrywamy świat miniaturowych domków do samodzielnego montażu. Ileż w nich klimatów, historii i bajek. Ileż zabawy ze składaniem, sklejaniem, układaniem wszystkiego na właściwym miejscu. To bardzo wyciszające i satysfakcjonujące zajęcie, najbliższe chyba modelarstwu. O ile jednak nie bawiłoby nas robienie czołgów, statków i samochodów, o tyle domki … te malutkie domeczki ze swoimi mieszkańcami, mebelkami są bajką w trzecim wymiarze. To zajęcie dla cierpliwych dziesięciolatków i nastolatków. Niektóre z nich zalecane są dla wieku 12+. Zważywszy na niedobór zabawek przeznaczonych dla starszych dzieci, z którym sama się już borykam – uważam je za moje prywatnie cenne odkrycie. (więcej…)




Trzy czte ry – nowy, nietypowy kwartalnik dla przedszkolaków

Napisane przez 23 Sty 2018 w Czasopisma
Dodaj komentarz

 

Gdy byłam dzieckiem wmawiano mi, że sroki porywają przedmioty wyróżniające się w otoczeniu, bo są dla nich atrakcyjne. Wcale niekoniecznie błyskotki, tylko po prostu – inne. To była pierwsza myśl, gdy ujrzałam magazyn dla dzieci „trzy czte ry”. Gdyby przez wiele lat pokutujący stereotyp sroki – złodziejki był prawdziwy, to spośród stojących na półce czasopism dla dzieci, sroka wybrałaby właśnie to. Bo chociaż nie błyszczy, to zdecydowanie przyciąga wzrok i jest wybitnie nietuzinkowe. Tematem przewodnim pierwszego numeru są: wulkany, zorze i komety.

Tak jak w przypadku Kosmosu i tutaj mamy do czynienia z oddolną inicjatywą. Dwie pomysłodawczynie (Maria Dek i Agata Królak) we współpracy z wyjątkowym zespołem ilustratorów, stworzyły pismo bardzo przyjazne dziecku. Nienarzucające odgórnie krzykliwych form i treści, zostawiające ogromne pole do popisu czytelnikowi – jego rękom (bo jest i coś do wycięcia i miejsce do rysowania) i jego wyobraźni, bo są tam teksty niedopowiedziane, które kontynuują się potem jeszcze w naszych głowach. (więcej…)




Kiedy rozmawiać z dziećmi o pieniądzach w kontekście własnych możliwości finansowych

Napisane przez 19 Sty 2018 w dywagacje o dzieciach, Psychiczny Piątek
Dodaj komentarz

świnka skarbonka

 

Była raz sobie matka, która bała się powiedzieć dziecku, że nie może mu czegoś kupić. Bała się nie dlatego, że dziecko będzie płakać i kłaść się na podłodze w sklepie. Jej obawy były znacznie bardziej poważne. Obawiała się, że odmawiając odsłoni przed dzieckiem dwie straszne, w jej mniemaniu, prawdy. Pierwszą o biedzie, a drugą o braku swojej zaradności życiowej. Nie lubiła chodzić z dzieckiem na zakupy, bo wracała uboższa o źle wydane pieniądze, a bogatsza o poczucie winy i frustrację. Nieumiejętność wybrnięcia z tej sytuacji miała przynajmniej dwie negatywne konsekwencje. Dziecko wzrastało w poczuciu finansowej bezkarności i nieświadomości ekonomicznej sytuacji swojej rodziny, a matka zapędzona w przysłowiowy kozi róg miała coraz niższe poczucie własnej wartości.

Poza tym na co dzień owocowało to dialogami w rodzaju: – Możemy pojechać na wycieczkę do …? – No, nie wiem … Taka wycieczka kosztuje n-tysięcy. – No ale chyba mamy tyle?! (więcej…)




Bullet journal z przymrużeniem oka – zajęcie dla młodzieży

Napisane przez 18 Sty 2018 w Plastyczne, Rękodzieło, Zabawy
Dodaj komentarz

boullet journal

 

Grafikę powyżej zmontowało dla mnie moje jedenastoletnie dziecko – na okoliczność tematu którym mnie zresztą zainspirowało. Otóż wydaje mi się, że są pewne formy aktywności, zajęcia zarezerwowane nieformalnie dla dorosłych, nie do końca słusznie. Oddzielone trochę sztuczną granicą potrzebują być może małego impulsu, żeby przenieść się do niższej kategorii wiekowej, bo tak naprawdę wcale specjalnie poważne nie są. Uzmysłowiła mi to moja jedenastoletnia córka, która któregoś dnia oznajmiła, że zakłada bullet journal. Odgoniwszy pierwszą myśl, że oto moje dziecko niechybnie zeszło jednak na złą drogę, zapytałam rozsądnie, cóż to właściwie oznacza. Dowiodłam tym samym swojej ignorancji i pozostawania w tyle za pewnymi tendencjami, które dotarły już do powszechnej świadomości. Przewertowawszy pobieżnie treści dotyczące tematu dowiedziałam się, że bullet journal to coś pomiędzy planerem a pamiętnikiem, okraszonym odrobiną scrapbookingu (rozumianego jako ręczne dekorowanie). (więcej…)




W głębinach oceanu – książka pop-up dla przedszkolaka

Napisane przez 16 Sty 2018 w Książka w pigułce, Książki
Dodaj komentarz

W głębinach oceanu książka pop-up dla przedszkolaka

 

W głębinach oceanu (Anouck Boisrobert, Louis Rigaud – tekst, koncepcja i inżynieria papieru) to wydana w twardej oprawie i nietypowym podłużnym formacie nakładem wydawnictwa Dwie siostry, książka typu pop-up. Książki tworzące trójwymiarowe przestrzenne konstrukcje – obrazy (pop-up) to ciągle rzadkość na polskim rynku. Wynika to przede wszystkim z ceny, która jest konsekwencją skomplikowanej produkcji.

Rejs dookoła świata, na który zabiera nas pięć trójwymiarowych rozkładówek, będzie nas bawił, intrygował i stawiał przed nami zadania. Trzymając książkę przed sobą mamy możliwość jednoczesnego obserwowania tego co dzieje się nad i pod powierzchnią oceanów. Z całym pięknem, ale i mniej wygodną prawdą. Rozpoczynający opowieść widok portu i zalegających na dnie śmieci zastanawia, bo nie tego się spodziewaliśmy. (więcej…)




Marshmallow test – sprawdź, czy Twoje dziecko odniesie sukces

Napisane przez 12 Sty 2018 w Psychiczny Piątek
Dodaj komentarz

marshmallow-test-dzieci

 

Dzisiaj kolejny odcinek Psychicznego Piątku, którym dręczę Was od trzech tygodni. Miało być o pieniądzach, ale żeby nieco się odprężyć postanowiłam wziąć na warsztat coś słodkiego i lekkiego. Pianka marshmallow i dzieci. Doskonałe połączenie dwóch bytów, z których jeden chce pochłonąć drugi. Sami wybierzcie który który. Mi wyobraźnia podpowiada straszne rzeczy.

Pewnie słyszeliście o eksperymencie na żywych dzieciach (aaaa!) znanym jako test marshmallow. Był serią badań nad opóźnioną gratyfikacją (odroczeniem przyjemności, nagrody) pod koniec lat 60 i prowadzonych przez psychologa Waltera Mischela. Wnioski z niego płynące stały się przyczynkiem do reformy edukacji w USA, z naciskiem na kształtowanie osobowości uczniów. Polegał on na wprowadzeniu dziecka do pokoju pozbawionego zabawek i innych atrakcji, posadzeniu przy stole, na którym stał talerzyk z jego ulubioną przekąską (oczywiście nie musiała to być pianka, mogło być ptasie mleczko, cukierek, ciastko – to co dziecko lubi najbardziej). Następnie opiekun informował o zasadach. Dziecko zostawało samo i jeśli wstrzymało się ze zjedzeniem przysmaku, aż do powrotu opiekuna – dostawało drugi taki sam i mogło zjeść oba. Jeśli nie – zjadało tylko to, co miało przed sobą i drugiego nie dostawało. Potem opiekun wychodził na około 15 minut. (więcej…)




„Florka zapiski ryjówki” – książka dla przedszkolaka

Napisane przez 10 Sty 2018 w Książka w pigułce
Jeden komentarz

recenzja florka zapiski ryjówki

 

„Florka zapiski ryjówki” Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel wydawnictwa Bajka, to już piąta książka w tej serii, ale dla nas w jakiś sposób odkrywcza. Ryjówka Florka jest przedszkolakiem. Prowadzi pamiętnik, a świat widziany z jej perspektywy sprawia wrażenie autentycznie widzianego oczami dziecka. Oczywiście Florka jest bardziej elokwentna niż przeciętny przedszkolak, nie sepleni i ma ciekawe przemyślenia. Ale jednocześnie mówi o wszystkim w sposób prosty, logiczny i wyciąga godne podziwu wnioski.

Nie odmawiam przedszkolakom ciekawych przemyśleń, sama wiodę dysputy filozoficzno – teologiczne z trzylatką. Ale myślę, że Florka w pewien sposób kategoryzuje i ubiera w słowa to, co może dziać się w niejednej przedszkolnej głowie. Dla małego dziecka nie zawsze jest to łatwe. Takie uporządkowanie pewnych kwestii – bardzo ważkich jak np. dzielenie się z innymi, czy zabieranie się za rzeczy przekraczające nasze możliwości, może mieć efekt terapeutyczny. Florka dochodzi do pewnych wniosków i tłumaczy sobie życie po swojemu, zachowując przy tym pogodę ducha. (więcej…)




Toybox – drukarka 3d dla dzieci

Napisane przez 8 Sty 2018 w Aplikacje, DIY, Zabawki
Dodaj komentarz

Toybox-3D-Printer-main

 

Amerykańskie prognozy dotyczące rynku zabawkarskiego przewidują, że drukowanie zabawek w technologii 3D za kilka lat może stać się konkurencyjne dla produkcji fabrycznej. Brzmi to niezwykle futurystycznie – czy okaże się to prawdą zobaczymy. Faktem jest, że już w tej chwili pojawiają się zabawki ocierające się o tę technikę. I to do domowego użytku.

Rynek oferuje zabawki uczące programowania, ale i takie które dają namacalny dowód tego, że byt wirtualny może nabrać materialnych kształtów. Drukarki 3D to coś w rodzaju małej fabryki w domu. Bezpośrednio miałam do czynienia z piórem 3D podobnym do 3Doodler. Jest to narzędzie wymagające od dziecka cierpliwości i zdolności manualnych, ale niedrogie i dające przedsmak możliwości druku w trójwymiarze. Drukarki dają o wiele większe możliwości i mogą być prostsze w obsłudze. (więcej…)




Poczucie własnej wartości, a pewność siebie u dzieci

Napisane przez 5 Sty 2018 w Psychiczny Piątek
Dodaj komentarz

poczucie własnej wartości u dzieci

 

Znów naczytałam się Jespera Juula. Nie mogę nadziwić się jak bardzo różni się to o czym pisze, od tego co znam z dzieciństwa swojego czy rówieśników. „Ty siedź cicho”, „dzieci i ryby…”, „nie wtrącaj się”, „co wolno wojewodzie ..” – słyszeliście? A są przecież przykłady bardziej drastyczne. To co komunikowali nam w ten sposób opiekunowie, zostało w jakiejś niedopieszczonej cząstce naszej osobowości i trudno się tego pozbyć. Niestety. I chciałoby się inaczej te swoje dzieci prowadzić przez życie.

Jest taka dziewczynka w szkole, do której uczęszcza moja córka. Wyjątkowo ładna, wysoka, dość bystra, przebojowa. Wydawało by się, że ma wszelkie dane ku temu, żeby żyć w zgodzie ze sobą.  Jest to osoba bez wątpienia zauważalna, ale obdarzana niewielką dawką sympatii otoczenia. Łatwo popadająca w konflikty, bardzo szukająca aprobaty u nauczycieli – często kosztem kolegów i koleżanek. Dostająca pieniądze za dobre oceny, a co za złe – mogę się tylko domyślać. Mistrzyni machinacji, o trudnościach w nawiązaniu głębokich kontaktów. Chętnie stawiana na świeczniku i w pierwszym rzędzie – wzbudzająca zainteresowanie. Taka osobowość pozornie wskazuje na dużą pewność siebie. Nic bardziej mylnego. (więcej…)




Podziel się na Facebooku
Tweetuj
Podziel się na Google+