Swim Fin – jak przełamać strach przed wodą u dziecka

Napisane przez 10 Paź 2017 w Akcesoria, Ruch, Zabawa na świeżym powietrzu
Dodaj komentarz

płetwa grzbietowa do nauki pływania

 

Temat może trochę niezgodny z aurą i porą roku, ale reminiscencje wakacyjne mogą okazać się pomocne, żeby ją przetrwać. Niezgodny, nie znaczy jednak nieaktualny, bo dzisiaj dziecię moje nie było zachwycone możliwością popływania właśnie. Ja wiem, że pogoda za oknem nie nastraja do zrywania się rano, żeby pójść w ramach lekcji wf-u na basen. Ja wiem, że to, że dziecko lubi pływać w jeziorze, lubi wodę i chce się nauczyć pływać, nie oznacza wcale, że polubi basen. I wiem też, och tak, pamiętam dobrze, że jest różnica pomiędzy letnim dniem i czystym jeziorem z rybami i drewnianym pomostem, a zorganizowanym przybytkiem, w którym ilość ludzi przypadająca na jednostkę objętości wody jest hmmm … inna. Nie każdy w jesienny wietrzny dzień, ma ochotę zanurzać głowę pod zimną wodę na komendę. Ale żeby choć trochę przełamać basenową awersję i wspomóc naukę pływania, postanowiliśmy wypróbować w bardziej sprzyjających warunkach podczas wakacji, groźnie wyglądająca płetwę rekina Swim Fin.

 

naturalna nauka pływania

 

Podstawową zaletą Swim Fin jest to, że pomaga tylko tyle ile trzeba. To znaczy, że daje wyporność wtedy kiedy dziecko jest zanurzone, a przestaje wspomagać, gdy zaczyna płynąć i kładzie się na wodzie. Drugim ogromnym atutem jest to, że nie krępuje ruchów. Nie ma porównania z deskami, makaronikami i rękawkami. Swim Fin pozwala na zupełnie naturalne obcowanie z wodą, aż do momentu, kiedy zupełnie przestaje być potrzebna. Na krótkim filmiku widać dobrze jak to działa u dziecka, które pływać nie umie i boi się położyć na wodzie bez płetwy.

 

 

 

 

Swim Fin w dużej mierze jest narzędziem dającym komfort psychiczny w wodzie. Bo czyż nie jest tak, że potrafimy pływać, tylko uważamy, że nie – bo się boimy? Oczywiście otwarta pozostaje kwestia doskonalenia techniki, bezpiecznych zachowań i tak dalej. Natomiast niemożność położenia się na wodzie i wykonania pierwszych ruchów, wiąże się najbardziej z ograniczeniami mentalnymi. U niektórych dzieci są szczególnie silne i przełamanie ich zajmuje bardzo dużo czasu. My już widzimy, że można go skrócić.

Swim Fin składa się z części zasadniczej, wykonanej z czegoś w rodzaju dość twardej, elastycznej pianki dostępnej w różnych kolorach i z dwóch szerokich pasków mocujących. Paski są zapinane na rzep i dobrze mocują płetwę do ciała. Na szczupłego trzylatka o wadze 15 kg może są trochę luźne, ale też się da. Szczupła i drobna dziesięciolatka o wzroście nieco ponad 130 cm i wadze 25 kg wydaje się być idealnym użytkownikiem. Dla dorosłego mocowanie może być ciasne, ale można dokupić paski przedłużające. Chociaż tak naprawdę Swim Fin przewidziany jest dla dzieci o wadze od 15-30 kg, to mogą się nim wspomagać również osoby cięższe.

 

pletwa do nauki plywania

 

Tak jeszcze poza aspektami praktycznymi, to Swim Fin fajnie wygląda i dzieci po prostu go lubią. Przynajmniej moja niewielka grupa statystyczna. Wprawdzie na basen córka zabrać płetwy nie chciała, ale to już kwestia rówieśniczych interakcji, wizerunku no i może gabarytów. Bo Swim Fin, chociaż lekka, to nie jest wcale taka mała i poręczna. A przypiąć w domu i nieść na plecach… no cóż.

 

 




#