Wózek Baby Jogger Summit X3

Napisane przez 5 Lut 2016 w Akcesoria, Ruch
Dodaj komentarz

Wózek na dużych kołach Baby Jogger Summit X3

 

Wózek Baby Jogger Summmit X3 używam od 6 miesięcy. Fajosko wygląda, fajnie się prowadzi, ogólnie jest nieźle i bardzo go lubię. Napisano o nim sporo, pozytywnych głównie, opinii – można znaleźć na stronie producenta,  Amazonie i na wielu blogach.

Teraz moja prywatna łyżka dziegciu. Wózek jest przeznaczony do biegania, ale z wolnym (niezablokowanym) przednim kółkiem nijak biegać się z nim nie da (nie wiem, czy taki jest zamysł producenta przyznam). Dzieje się tak, ponieważ przednie kółko w ferworze przyspieszonego biegiem niezdecydowania, w którą stroną ma podążać, wpada w dygot, który udziela się jakoś tylnym kółkom i – co łatwo wydedukować- całemu wózkowi. I dziecku. I matce w sumie też. Taki drgający wózek trzeba natychmiast wyciszyć znacznym spowolnieniem, bo nie da się jechać. To raz.

(ps. muszę się ukorzyć, bo sprawdziłam i z zablokowanym kółkiem da się biec!)

Dwa. Oparcie w pozycji podniesionej oddzielone jest od rurek stelża cienką materią, usprawniającą tłuczenie wyluzowanemu dziecku główką o nie właśnie, w sposób doskonały. Planuje je obłożyć jakąś piankową izolacją. Jeśli oparcie opuścimy problem ustaje, ustępując przyjemnemu kołysaniu.

Trzy. Amortyzacja tego wózka podobno niezależna dla każdego kółka może działa lepiej przy większym obciążeniu, bo 10 kg zdaje się nie zauważać niemalże.

Cztery. Nie wiem po co jest ręczny hamulec. Może do wieszania torebki, bo na rączce nie wolno. A już zupełnie nie wiem po co tarczowy.

Pięć. To raczej nie jest wózek na ekstrema zimowych temperatur. Cienki materiał w ściankach, dość cienki śpiworek, ale za to siatka za głową po rozłożeniu oparcia na upały – uważam że rewelacja.

Sześć. Da się zjeść. To naprawdę fajny wózek i nie chciałam tak na niego najechać. Ma świetny głęboki daszek, jest bardzo zwrotny, ma niezły kosz na zakupy mieszczący tornister, worek i coś jeszcze. I urodziwy jest.




# # #